Cześć!
Długo nie pisałem, bo nie miałem o czym- Praktica leży po dziś dzień w serwisie, więc napisanie poradnika do niej odpada.
W tym "odcinku" zabiorę się za dalmierzówki- odpowiedniki współczesnych "kompaktów z wymienną optyką".
Napiszę to na podstawie dwóch przykładów, oczywiście często spotykanych, i popularnych- aparatów "Zorki 4" i "FED 5B/5w".
Aparaty te to klony słynnej "Leicy"- pierwszego aparatu na film małoobrazkowy, zwany tez filmem kinowym- aparaty te, mają rozmiar zdjęcia 24x36 mm - tak jak te wcześniej opisane.
Obsługa tych aparatów jest bardzo podobna do obsługi aparatów "Zenit" i podobnych, a w szczegolosci aparatu Zenit B.
Pierwsza sprawa- aparaty te nie maja pomiaru światła- więc musimy ustawiać ekspozycję na "oko" lub użyć światłomierza. O światłomierzach i innych metodach ustawiania ekspozycji napiszę nieco później.
W każdym razie czas naświetlania ustawiamyDOPIERO PO NACIĄGNIĘCIU MIGAWKI, W PRZECIWNYM RAZIE NARAŻAMY APARAT NA USZKODZENIA!!!!!!!
Czas ustawiamy, podnosząc gałeczkę do góry, i przesuwając gałkę tak, aby jej wskazówka pokazywała czas, którego chcemy użyć.
Przysłonę ustawiamy normalnie, ale nie ma teraz problemu z domykaniem przysłony- dlatego proponuję przechowywać aparat z przysłoną 16, a dopiero po naciągnięciu aparatu, i ustawianiu czasu, ją otwierać do pożądanej wartości- taki zabieg na wypadek nierówno naciągającej się migawki, ew. jakichś mikrouszkodzeń, lub nawet pozostawienia aparatu na słońcu- migawka nie zniszczy się tak szybko- w wypadku lustrzanek z lustrem samopowrotnym słońce nie jest w stanie wypalić dziury w migawce- tu- jest ogromne prawdopodobieństwo, że tak się stanie.
Nastawienie ostrości polega na kręceniu pierścieniem, aż zejdą się 2 obrazy w celowniku- wtedy jest ostro.
Obiektywy do tych aparatów mają głównie mocowanie M39, którego produkowano jednak 2 wersje- pierwsza- w starych Zenitach (3 M i inne, w modelu E wprowadzono M42) jest wersją nienadającą się do dalmierzówek- druga- to właśnie mocowanie dalmierzowe, poznać je można po tym, że obiektywy są dłuższe, i mają prawie zawsze (innych nie widziałem) pustą tylną część- w której ukrywa się popychacz do bolca dalmierza.
Niestety, obiektywy te nie są jakoś specjalnie oznaczone- np Industar 50, obiektyw standardowy w Zorkim 4 występował także pod tą samą nazwą w lustrzankach.
Aparaty dalmierzowe umożliwiają stosowanie wymiennej optyki, ale wymagają do tego specjalnych, zewnętrznych celowników- i raczej ciężko dalmierzem będzie ustawić ostrość dla obiektywu dłuższego niż 135mm.
Podsumowując- aparaty te, mają sporo wad, ale do ich zalet można zaliczyć mniejszą masę, i większą kompaktowość od lustrzanek- takimi właśnie aparatami zdjęcia robili najsłynniejsi fotoreporterzy- np. Henri Cartier- Bresson miał kilka Leiec, i Zorkę 4 z obiektywami 35, 50 i 80 mm- nabył ją zaraz po Janie Kosidowskim, gdy przyjechał do redakcji "Świata"
piątek, 27 sierpnia 2010
poniedziałek, 17 maja 2010
Nie słuchaj, wystrzegaj się
Nie słuchaj ludzi, którzy uważają, że pozjadali wszelkie rozumy świata, ani ludzi, typu "szpaner" którzy uważają, że dobre zdjęcia można robić tylko sprzętem za co najmniej 5000Peelenówl.
Wystrzegaj się na samym początku trybów automatycznych- niczego nie uczą, służą tylko do pstrykania pamiątkowych fotek.
Jako, że jesteś posiadaczem Zenita, lub innego "złomu"(ja tak każdy swój sprzęt nazywam) możesz się natknąć na ludzi, którzy z pojęć fotograficznych i pseudofotograficznych kojarzą tylko megapiksele i Zoom.
Kiedyś trafiłem na paru ludzi tego typu, gdy miałem ze sobą Prakticę.
Miałem potem sporo radochy- zapytali mnie, co to za aparat- odpowiedziałem, że na kliszę, a oni do mnie wyskoczyli z pytaniem: (przygotuj pastylki uspokajające)
Ile Megapikseli?
No i co odpowiedzieć w takiej sytuacji?
Kolejna grupa to Pstrykacze okazjonalni, czyli w zasadzie wszyscy.
Mają zazwyczaj aparat typu "Kompakt 8 mpx 3x zoom srebrny" czyli najzwyklejszą pstrykajkę.
Aparat im służy do robienia zdjęć na wakacjach, na imieninach itd.
Będą próbowali Cię przekonać do zakupu "cyfróweczki" która niby robi idealne zdjęcia dla wszystkiego, zawsze, wszędzie.
Przenigdy nie pożyczaj im swojego aparatu!
Nie dosyć, że po wywołaniu filmu będą wściekli, że ten aparat nie robi zdjęć, to jeszcze będą chcieli Cię po prostu zagryźć za to że nie mają fotek z wakacji.
Za to słuchaj się ludzi, którzy wiedzą, co to jest przysłona, czułość, czas.
Ci mogą dostarczyć Tobie racjonalnych wiadomości.
Polecam bloga
http://fotografowanie-radzieckim-sprzetem.blogspot.com/
Wystrzegaj się na samym początku trybów automatycznych- niczego nie uczą, służą tylko do pstrykania pamiątkowych fotek.
Jako, że jesteś posiadaczem Zenita, lub innego "złomu"(ja tak każdy swój sprzęt nazywam) możesz się natknąć na ludzi, którzy z pojęć fotograficznych i pseudofotograficznych kojarzą tylko megapiksele i Zoom.
Kiedyś trafiłem na paru ludzi tego typu, gdy miałem ze sobą Prakticę.
Miałem potem sporo radochy- zapytali mnie, co to za aparat- odpowiedziałem, że na kliszę, a oni do mnie wyskoczyli z pytaniem: (przygotuj pastylki uspokajające)
Ile Megapikseli?
No i co odpowiedzieć w takiej sytuacji?
Kolejna grupa to Pstrykacze okazjonalni, czyli w zasadzie wszyscy.
Mają zazwyczaj aparat typu "Kompakt 8 mpx 3x zoom srebrny" czyli najzwyklejszą pstrykajkę.
Aparat im służy do robienia zdjęć na wakacjach, na imieninach itd.
Będą próbowali Cię przekonać do zakupu "cyfróweczki" która niby robi idealne zdjęcia dla wszystkiego, zawsze, wszędzie.
Przenigdy nie pożyczaj im swojego aparatu!
Nie dosyć, że po wywołaniu filmu będą wściekli, że ten aparat nie robi zdjęć, to jeszcze będą chcieli Cię po prostu zagryźć za to że nie mają fotek z wakacji.
Za to słuchaj się ludzi, którzy wiedzą, co to jest przysłona, czułość, czas.
Ci mogą dostarczyć Tobie racjonalnych wiadomości.
Polecam bloga
http://fotografowanie-radzieckim-sprzetem.blogspot.com/
niedziela, 25 kwietnia 2010
Rady praktyczne- Zenit
Po pierwsze czas nastawiaj po naciągu, w modelach bez TTL (można i po, ale aparat lubi się wtedy rozregulować. W zenicie E tylko po)
Po drugie czas B nawet w modelach TTL ustawiaj po naciągu.
Po trzecie uważaj ze statywem w starych modelach---to nie żart--- mi wczoraj Zenit ET urwał głowicę statywu. (niewielka strata)
Po czwarte jeśli lampa ma wybór synchronizacji- stopka albo kabelek staraj się używać kabelka----stopka jest typowo radziecka---- raz działa a raz nie.
Po piąte nie wbijaj gwoździ, jeśli chcesz, aby Twój aparat służył Ci długie lata.
Po szóste przy korzystaniu z samowyzwalacza zawsze domykaj przysłonę (nie dotyczy modelu E, B- tam przysłonę trzeba domknąć pierścieniem na obiektywie ZAWSZE)i zakręcaj. (do połowy wciśnięty spust i obrót w prawo)
Po siódme noś aparat w futerale- Jego otwarcie trwa moment, a uchroni aparat przed wieloma nieprzyjemnościami.
Po ósme jeśli już zdejmujesz futerał, to zostaw jego dolną część i załóż pasek na szyję.
Po dziewiąte obiektywy zmieniaj tylko przy otwartej przysłonie- bolec obiektywu może zahaczyć o dźwignię- szkoda aparatu i obiektywu.
Po dziesiąte dbaj o swój sprzęt.
Po drugie czas B nawet w modelach TTL ustawiaj po naciągu.
Po trzecie uważaj ze statywem w starych modelach---to nie żart--- mi wczoraj Zenit ET urwał głowicę statywu. (niewielka strata)
Po czwarte jeśli lampa ma wybór synchronizacji- stopka albo kabelek staraj się używać kabelka----stopka jest typowo radziecka---- raz działa a raz nie.
Po piąte nie wbijaj gwoździ, jeśli chcesz, aby Twój aparat służył Ci długie lata.
Po szóste przy korzystaniu z samowyzwalacza zawsze domykaj przysłonę (nie dotyczy modelu E, B- tam przysłonę trzeba domknąć pierścieniem na obiektywie ZAWSZE)i zakręcaj. (do połowy wciśnięty spust i obrót w prawo)
Po siódme noś aparat w futerale- Jego otwarcie trwa moment, a uchroni aparat przed wieloma nieprzyjemnościami.
Po ósme jeśli już zdejmujesz futerał, to zostaw jego dolną część i załóż pasek na szyję.
Po dziewiąte obiektywy zmieniaj tylko przy otwartej przysłonie- bolec obiektywu może zahaczyć o dźwignię- szkoda aparatu i obiektywu.
Po dziesiąte dbaj o swój sprzęt.
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
selenowy Zenit
W poprzednim poście opisałem sposób posługiwania się zenitem z pomiarem TTL.
Teraz nadszedł czas na używanie Zenita bez tego pomiaru.
Generalnie te modele różnią się tym, że nad obiektywem mają kratkę w której mieści się światłomierz.
Wszystko jest identyczne, poza pomiarem światła.
Czułość ustawiamy podobnie jak w modelach TTL- w tarczy z przysłonami jest otworek- kręcimy tą tarczą aż w środku otworka znajdzie się liczba naszej czułości w DIN.
Gdy dochodzimy do pomiaru światła, to aparat kierujemy na wybrany obiekt, i lekko (BARDZO LEKKO)do ziemi.
Teraz widzimy w takim łukowym polu po lewej stronie aparatu wskazówkę, cieniutką.
Kręcąc pokrętłem z prawej strony najeżdżamy kółeczkiem na wskazówkę, i wybieramy czasy.
masz tam kilka wartości dla przykładu 2 i 60- 60 to czas a 2 to przysłona, równie dobrze moglibysmy ustawić czas 30 a przysłonę 2.8 (na obrazku) wybieramy, i ustawiamy czas i przysłonę.
Teraz nadszedł czas na używanie Zenita bez tego pomiaru.
Generalnie te modele różnią się tym, że nad obiektywem mają kratkę w której mieści się światłomierz.
Wszystko jest identyczne, poza pomiarem światła.
Czułość ustawiamy podobnie jak w modelach TTL- w tarczy z przysłonami jest otworek- kręcimy tą tarczą aż w środku otworka znajdzie się liczba naszej czułości w DIN.
Gdy dochodzimy do pomiaru światła, to aparat kierujemy na wybrany obiekt, i lekko (BARDZO LEKKO)do ziemi.
Teraz widzimy w takim łukowym polu po lewej stronie aparatu wskazówkę, cieniutką.
Kręcąc pokrętłem z prawej strony najeżdżamy kółeczkiem na wskazówkę, i wybieramy czasy.
masz tam kilka wartości dla przykładu 2 i 60- 60 to czas a 2 to przysłona, równie dobrze moglibysmy ustawić czas 30 a przysłonę 2.8 (na obrazku) wybieramy, i ustawiamy czas i przysłonę.
piątek, 16 kwietnia 2010
Zenit
Na początek dobrym aparatem jest Zenit- solidny, niezawodny, lekki(w porównaniu z Globicą, to tak)aparat małoobrazkowy lustrzany принятых в СССР.
Jego obsługa to czysta prościzna- czas, przysłona, czułość, ostrość. Do Sweetaśnych fotek się nie nadaje.
Na początek ustawiamy czułość, po założeniu filmu.
Jest napisana na opakowaniu filmu. Poprośmy fotografa, aby nam założył.
Ok założenie filmu mamy za sobą,teraz teoretycznie możemy robić zdjęcia.
samo robienie zdjęcie polega na tym, aby:
a)nastawić ostrość (to jest względnie łatwe)
b)naciągnąć aparat
c)wybrać czas naświetlania
d)gdy mamy model TTL(czyli w zasadzie Zenit TTL, 12xp,122,312,412), to przyciskamy spust do POŁOWY, i patrzymy aż wskazówka wjedzie w znacznik(kółeczko, kreseczka,itd.)
Aby to zrobić, to kręcimy pokrętłem czasów naświetlania, i pokrętłem przysłony.
Ważne-w modelach innych niż Zenit TTL, zamiast wskazówki będą diody.
Jeżeli będą migać naprzemiennie, lub zapali się środkowa zielona dioda, znaczy że mamy prawidłową ekspozycję.
Pewnie zauważyłeś, że w miarę jak na pierścieniu przysłony pojawiają się coraz większe liczby, to obraz ciemnieje.
Jeśli wskazówka(diody się nie palą) się nie rusza, to znaczy, że baterie padły. Odwiedź zegarmistrza.
Ok mamy prawidłową ekspozycję!
Teraz wystarczy wcisnąć spust i Pstryk! mamy zdjęcie.
e)Jeśli podczas pociągania wyczujemy opór, to naciskamy kołnierzyk pod spustem, i trzymając go kręcimy pokrętłem zwijania aż usłyszymy delikatny trzask. robimy jeszcze 2-3 obroty dla pewności.
Teraz pokrętło wyciągamy do góry, aparat się otwiera, a my biegiem do fotografa.
Edit:
Zenit 412 ma czytnik kodu Dx- czułość ustawia automatycznie, tak jak lustrzanki AF.(EOS 300, Minolta Dynax, Nikon F100) Problem pojawia się wtedy, gdy film nie ma kodu Dx- wtedy czułość jest automatycznie przestawiana na 100- bez możliwości ręcznej zmiany. Zenity 412 i 312 to modele praktycznie u nas nie spotykane, nigdy nie widziałem tego na oczy (może we wczesnym dzieciństwie, ale tego nie pamiętam :D)
Jego obsługa to czysta prościzna- czas, przysłona, czułość, ostrość. Do Sweetaśnych fotek się nie nadaje.
Na początek ustawiamy czułość, po założeniu filmu.
Jest napisana na opakowaniu filmu. Poprośmy fotografa, aby nam założył.
Ok założenie filmu mamy za sobą,teraz teoretycznie możemy robić zdjęcia.
samo robienie zdjęcie polega na tym, aby:
a)nastawić ostrość (to jest względnie łatwe)
b)naciągnąć aparat
c)wybrać czas naświetlania
d)gdy mamy model TTL(czyli w zasadzie Zenit TTL, 12xp,122,312,412), to przyciskamy spust do POŁOWY, i patrzymy aż wskazówka wjedzie w znacznik(kółeczko, kreseczka,itd.)
Aby to zrobić, to kręcimy pokrętłem czasów naświetlania, i pokrętłem przysłony.
Ważne-w modelach innych niż Zenit TTL, zamiast wskazówki będą diody.
Jeżeli będą migać naprzemiennie, lub zapali się środkowa zielona dioda, znaczy że mamy prawidłową ekspozycję.
Pewnie zauważyłeś, że w miarę jak na pierścieniu przysłony pojawiają się coraz większe liczby, to obraz ciemnieje.
Jeśli wskazówka(diody się nie palą) się nie rusza, to znaczy, że baterie padły. Odwiedź zegarmistrza.
Ok mamy prawidłową ekspozycję!
Teraz wystarczy wcisnąć spust i Pstryk! mamy zdjęcie.
e)Jeśli podczas pociągania wyczujemy opór, to naciskamy kołnierzyk pod spustem, i trzymając go kręcimy pokrętłem zwijania aż usłyszymy delikatny trzask. robimy jeszcze 2-3 obroty dla pewności.
Teraz pokrętło wyciągamy do góry, aparat się otwiera, a my biegiem do fotografa.
Edit:
Zenit 412 ma czytnik kodu Dx- czułość ustawia automatycznie, tak jak lustrzanki AF.(EOS 300, Minolta Dynax, Nikon F100) Problem pojawia się wtedy, gdy film nie ma kodu Dx- wtedy czułość jest automatycznie przestawiana na 100- bez możliwości ręcznej zmiany. Zenity 412 i 312 to modele praktycznie u nas nie spotykane, nigdy nie widziałem tego na oczy (może we wczesnym dzieciństwie, ale tego nie pamiętam :D)
Witajcie!
Witajcie! zaczynam bloggować,(czy jakoś tak)bo sporo znajomych blogguje(czy jakoś tak).
Chciałbym podzielić się z Wami moim, raczej wątpliwym doświadczeniem w fotografii.
Generalnie analogowej, może kiedyś cyfrowej.
Oczywiście, ten blog powstał po to, aby nieść pomoc tym, którzy chcieliby zacząć robić zdjęcia.
Aha, może coś o sobie.
Jestem drobnym nonsensopedystą, mającym dwa artykuły na kącie, oraz fotoamatorem w fazie larwalnej, porównując do bardziej zaawansowanych amatorów z pewnego forum.
Tak, czy siak wielu ludzi chce zacząć zabawę z fotografią za sprawą takich ogłupiających seriali jak"Majka".
Jeszcze inna kategoria, to tacy, którzy znaleźli na strychu/w piwnicy/ u dziadka w szafie/jeszcze gdzieś(niepotrzebna skreślić) aparat taki jak Zenit, i spamują różne fora, bo potrzebują instrukcji obsługi.
Instrukcję kiedyś tam (tzn.tu) napiszę.
I to są w zasadzie dwie podstawowe kategorie.
Potem coś dopiszę.
Chciałbym podzielić się z Wami moim, raczej wątpliwym doświadczeniem w fotografii.
Generalnie analogowej, może kiedyś cyfrowej.
Oczywiście, ten blog powstał po to, aby nieść pomoc tym, którzy chcieliby zacząć robić zdjęcia.
Aha, może coś o sobie.
Jestem drobnym nonsensopedystą, mającym dwa artykuły na kącie, oraz fotoamatorem w fazie larwalnej, porównując do bardziej zaawansowanych amatorów z pewnego forum.
Tak, czy siak wielu ludzi chce zacząć zabawę z fotografią za sprawą takich ogłupiających seriali jak"Majka".
Jeszcze inna kategoria, to tacy, którzy znaleźli na strychu/w piwnicy/ u dziadka w szafie/jeszcze gdzieś(niepotrzebna skreślić) aparat taki jak Zenit, i spamują różne fora, bo potrzebują instrukcji obsługi.
Instrukcję kiedyś tam (tzn.tu) napiszę.
I to są w zasadzie dwie podstawowe kategorie.
Potem coś dopiszę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)